NIEOCZEKIWANA ZMIANA07.03.2006, 10:50





Wczoraj w Sali Senackiej Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu odbyła się pierwsza z czterch zaplanowanych konferencji prasowych poświęconych turniejowi Dwór Artusa PKO BP Grand Prix Pucharu Świata we florecie kobiet.
Będzie to już druga edycja turnieju, któremu Międzynarodowa Federacja Szermiercza (FIE) ponownie przyznała rangę Grand Prix (jest to najwyższa ranga zawodów o Puchar Świata, otrzymało ją jedynie pięć miast na świecie). Jak powiedział nam Dyrektor turnieju - Ryszard Sobczak, wpływ na ponowne wybranie Gdańska jako organizatora Grand Prix we florecie kobiet miały zapewne noty wystawione za zeszłoroczny turniej przez obserwatora FIE, które we wszystkich kategoriach brzmiały: "excellent" oraz bardzo dobra opinia pana Rene Rocha - przewodniczącego FIE, który skorzystał z zaproszenia organizatorów i przyjechał w zeszłym roku do Gdańska.
Gdy dziennikarze poznali szczegóły organizacji turnieju, (całą organizację wzięła na siebie firma Sietom Sp. z o.o., niebagatelną pulę 18 tysięcy Euro nagród funduje PKO BP SA), przyszedł czas na pytania o główne bohaterki spektaklu - florecistki.
Zapytany o plany na tegoroczny sezon (Polki nie startowały jeszcze w tym roku w PŚ), trener kadry narodowej florecistek, fechmistrz Tadeusz Pagiński odpowiedział, że właśnie w ten weekend w Tokio odbędą się pierwsze zawody PŚ z udziałem Polek. Do stolicy Japonii pojadą cztery zawodniczki - Sylwia Gruchała, Karolina Chlewińska, Małgorzata Wojtkowiak i Katarzyna Kryczało . Ta ostatnia dowiedziała się o swoim wyjeździe dopiero na konferencji, gdyż do wczoraj w składzie na PŚ w Tokio była Ania Rybicka. Okazało się jednak, że odnowiła się jej kontuzja ścięgna Achillesa, wskutek czego trzeba będzie założyć jej gips.
Kasi i pozostałym dziewczynom jadącym do Tokio życzymy połamania kling. Ani natomiast szybkiego powrotu do zdrowia!

Więcej szczegółów dotyczących turnieju Dwór Artusa PKO BP Grand Prix Pucharu Świata we florecie kobiet na stronie www.floret.pl