SIETOM AZS-AWFiF Gdańsk


AKTUALNOŚCI PUCHAR POLSKI SIETOM TOUR GALERIA ZDJĘĆ SYLWETKI SZERMIERKA - ZASADY RANKINGI KALENDARZ GDZIE MOŻNA TRENOWAĆ KONTAKT LINKI

Gdańsk

AM-Studio

Europarts

Forma


AKTUALNOŚCI
POMÓŻMY JACKOWI GAWORSKIEMU!15.05.2011, 11:03
Nasz kolega "po fachu" jest bardzo ciężko chory. Poniżej publikujemy jego list i gorący apel o pomoc, do którego przyłączamy się z całego serca.



Wrocławski florecista Jacek Gaworski (z lewej) potrzebuje naszej pomocy




Nazywam się Jacek Gaworski. Mam 43 lata i przez 22 lata uprawiałem wyczynowo szermierkę. Jako florecista godnie reprezentowałem na planszach całego świata swój klub, swoje miasto i swój kraj. Zdobyłem dziesiątki medali, byłem wielokrotnie mistrzem Polski we wszystkich kategoriach wiekowych. Przez długi czas byłem członkiem kadry narodowej i kadry olimpijskiej. Szermierka przynosiła mi zawsze ogromną satysfakcję. Kiedy odbierałem kolejne medale i dyplomy nie bolałem nad tym, że nie przysparza mi dochodów. Wówczas najważniejszy był sport, a ja nie mogłem przewidzieć, że kiedyś brak pieniędzy odbierze mi możliwość walki z chorobą. Ta pojawiła się nagle. W 2004 roku, z dnia na dzień, mój wzrok osłabł do tego stopnia, że widziałem jedynie rozmazane kontury. Mowa stała się bełkotliwa, ręce były jak nie moje i nie byłem w stanie nic w nich utrzymać. Straciłem czucie od pasa w dół. Nastąpił długi pobyt w szpitalu, seria badań, a po nich rozpoznanie: stwardnienie rozsiane (Sclerosis Multiplex).

Świat zawalił mi się na głowę. Z człowieka aktywnego stałem się bezwładnie leżącym workiem, zdanym na innych i polski system lecznictwa. Nagle, mimo że zawsze otaczali mnie ludzie, oklaskiwała publiczność, zostałem sam, tylko z najbliższymi. Ani klub, ani miasto, ani państwo mi nie pomogło.

Jako że w sercu zawsze jestem i pozostanę sportowcem, podjąłem rzuconą przez życie rękawicę. Stanąłem do walki. Walczę do dziś o każdy ruch. Walczę o wszystko, co dla zdrowego człowieka jest oczywiste. Niestety leczenie SM nie jest refundowane przez NFZ, a leki są nieprawdopodobnie drogie. Zaczynam przegrywać walkę i bez wsparcia innych przegram. Na pokrycie kosztów leczenia i rehabilitacji sprzedaliśmy wszystko, co miało wartość, ale to niestety nie wystarcza. Tymczasem w styczniu tego roku został zarejestrowany i dopuszczony do sprzedaży na rynku europejskim nowy lek, nowa nadzieja dla mnie. Specyfik o nazwie GILENYA powstrzymuje postęp choroby i nawet odwraca jej skutki. Niestety koszt jednomiesięcznej dawki to ok. 13 000 złotych, a lek trzeba przyjmować przez co najmniej 2 lata. Dlatego zwracam się z prośbą o pomoc.



Jacek Gaworski

50-451 Wrocław ul.Komuny Paryskiej 39-41 m 9

numer konta: 14 1050 1575 1000 0023 1860 4655



Dobro Powraca – fundacja na rzecz Chorych na stwardnienie rozsiane
Opis przelewu: dla Jacka Gaworskiego na leczenie i rehabilitację
Konto bankowe:
BRE Bank SA
Oddział Korporacyjny Wrocław
95 1140 1140 0000 2133 5400 1001



tel. do Jacka : 602 274 652




DRUKUJ ARTYKUŁ
Sietom
Energa
Dwór Artusa
trójmiasto.pl
Żyć z Pompą
Gaworek
GSF
« POWRÓT DO SPISU AKTUALNOŚCI
copyright 2019 SIETOM AZS-AWFiS Gdańsk. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Realizacja: Sebastian Berenc, Marcin Kazieczko i Czarek Rybicki